Niezapisywanie pracy przed sprawdzaniem jej korektorem ortograficznym

Tylko małoletnie misie lubią wyszukiwać słówka w słowniku, ale i one są na ogół zainteresowane tylko kilkoma konkretnymi słowami. Szuka­nie błędów ortograficznych jest udręką, dlatego pozostawiamy ją kom­puterom. Ale komputer też wcale nie lubi mordować się ze słownikami. Musi w nich znaleźć każde słowo występujące w dokumencie – od pier­wszego do ostatniego.

To poważnie go obciąża i jeżeli procesor tekstów ma kiedykolwiek stęknąć i się poddać, zrobi to właśnie przy sprawdzaniu poprawnej pisowni. A oczywiście jest to najgorszy z możliwych momentów. Zamiast skończyć pracę, właśnie cofasz się do ostatniej zapisanej wersji dokumentu. Tak więc zawsze przed uruchomieniem korektora zapisz dokument na dysku. Wtedy będziesz mógł po raz pierwszy w życiu z radością odtań­czyć taniec dziękczynienia, gdy komputer zablokuje się całkowicie pod­czas korekty ortograficznej.

Zbyt duże podkręcenie jaskrawości monitora

Tu chyba nie trzeba wielu argumentów. Zbyt jaskrawo ustawiony mo­nitor psuje wzrok i sam się szybciej zużywa.

Aby ustawić monitor perfekcyjnie, podkręć do oporu jaskrawość (tę gałkę oznaczoną słoneczkiem) i ustaw kontrast (gałka oznaczona prze­
kreślonym pośrodku kółkiem) tak, aby obraz Cię zadowalał. Następnie zmniejsz jaskrawość by zniknął „kwadrat” otaczający obraz. I to wszystko!

Włączenie i natychmiastowe Wyłączenie komputera

Podobnie jak wszyscy z nas, komputer nienawidzi porannego wstawa­nia. Ale komputery mają cięższe życie niż my. Ten poranny impuls prą­du przelatuje przez jego żyły, przeciągając je co nieco i budząc wszy­stkie elementy elektroniczne. Można rzec, że to niezły szok. Ale osobnicy, którzy raptownie włączają i zaraz wyłączają komputer, jak przedszkolaki bawiące się włącznikiem światła w świetlicy, mogą poważnie go uszkodzić. Elektronika komputera najbardziej się zużywa, gdy przez jej wrażliwe elementy przelatuje właśnie ten początkowy im­puls prądu.

I z tego powodu wielu ludzi pozostawia swoje komputery przez cały czas włączone. Ale niezależnie czy robisz tak, czy nie, nigdy nie trza­skaj włącznikiem sieciowym dla zabawy lub ze złości. Jeżeli już musisz włączyć i wyłączyć komputer (a nie ma zbyt wielu powodów takiego postępowania – zawsze przecież możesz wcisnąć przycisk „Reset”), przed ponownym włączeniem odczekaj co najmniej 20 sekund.

Pisanie długopisem na etykietce dyskietki

Dyskietki są delikatnymi stworzeniami i ich cienkie plastikowe koperty ochronne nie są dobrym dla nich zabezpieczeniem. Nawet nie wytrzy­mują nacisku czubka długopisu.

Nagniecie on plastik i na materiale magnetycznym dyskietki zamiast danych komputerowych znajdzie się ręczne pismo. W związku z tym pisz na nalepce przed naklejeniem jej na dyskietkę al­bo pisz na niej flamastrem o miękkim czubku. Twoje dane odwdzięczą Ci się za to. A naklejając nalepkę na dyskietkę nie zaklej żadnych rucho­mych elementów, okienka przez które widać dysk, metalowej przesuwki ani czegokolwiek innego wyglądającego istotnie.

Podsumowanie

Jesteś w doborowym towarzystwie; większość użytkowników kom­puterów robi im paskudne rzeczy. Ale teraz już wiesz, czego nie ro­bić.

Więc, gdy już nie musisz się denerwować, że zrobisz którąś z rzeczy opisanych w tym rozdziale, o czym możemy Ci jeszcze opowiedzieć? Spróbujemy o dziesięciu rzeczach, które warto zapamiętać.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.